Zaproszenia dla gości są najlepszą formą wyrażenia tego, czego oczekujemy od przybyłych na ślub i wesele. Jest to świetny element, by zaprezentować swoje oczekiwania względem stroju, przyszykowania, a nawet podarków, dzięki czemu można wykluczyć wiele nieporozumień.

Większość nowożeńców zastanawia się nad tym, jak określić swoje potrzeby, by nikt nie został urażony. Warto znać kilka podstawowych technik, dzięki którym unikniecie wielu krępujących sytuacji.

Forma przekazu – przyjemna i żartobliwa

Chociaż nikt nie napisze wprost: “Drodzy goście, nie kupujcie kwiatów, ponieważ zwiędną, a my i tak wolimy wino lub pieniądze”, to można zawsze napisać krótki wierszyk, który posłuży za wsparcie i inspirację. Przykładowych propozycji w sieci jest naprawdę wiele, więc inspirując się którymś z nich, warto stworzyć coś kreatywnego – to świetna zabawa, która podczas wspólnych przygotowań, może dać wam wiele radości i uśmiechu.

Jednym z przykładów jest m.in.: “Kwiaty zwiędną, po winie boli głowa, a grube koperty, to wspaniała podróż miodowa” – oczywiście to jedynie forma przykładu, który ma być zrozumiały i krótki, a osoby kreatywne, które poświęcą nieco więcej czasu i wysiłku na napisanie czegoś przyjemnego, są w stanie osiągnąć wspaniały rezultat.

Jeśli istnieje tylko taka możliwość, warto rozważyć spersonalizowanie zaproszeń, by w każdym znalazła się ciekawa anegdota lub wspomnienie z daną osobą. Chociaż jest to wymagające i czasochłonne, z pewnością zostanie pozytywnie odebrane i zapamiętane przez długi czas. Na większych imprezach również można stosować tę technikę, ponieważ goście poczują się docenieni – a przecież dokładnie o to chodzi w tym dniu, by cieszyć się i radować z nowej drogi życia Młodej Pary.

Nie przesadzajmy ze swoimi prośbami, to nie wygląda ładnie

Organizując wesele na 150-250 osób, należy wziąć pod uwagę, że nie każdy jest zamożny i nie wszyscy mogą pozwolić sobie na zakup nowego garnitury, sukienki, czy nawet drogiego wina wysokiej jakości za kilkadziesiąt złotych. Niektórzy członkowie rodziny są w stanie jedynie sprezentować nowożeńcom skromny bukiet kwiatów, uśmiech, obecność i życzliwość – możecie mi wierzyć, że czasem jest to dużo lepszy i cenniejszy prezent, niż grube koperty, mieszkania i samochody.

W Stanach Zjednoczonych panuje trend, że Państwo Młodzi przygotowują listę życzeń, na której umieszczają prezenty i potrzebne przedmioty (np. nowy telewizor, robot kuchenny itp.), a goście sami mają w pewnym sensie “zaklepać” dany przedmiot. Nie sugerujmy się takimi trendami, ponieważ różnice kulturowe są zbyt duże, by taka moda przyjęła się w Polsce – przynajmniej przez kilka kolejnych pokoleń.

Zaproszenia ślubne to pozornie mało istotny element całego wydarzenia, jednak organizacja, zamówienie ich i przygotowanie, zajmuje naprawdę dużo czasu. Lepiej zająć się tym wcześniej, nawet kilka miesięcy przed ślubem, by wszystko było dopięte na przysłowiowy guzik i nikt nie został pominięty lub zapomniany.