Zadaniem każdego profesjonalisty, jest codzienne odpowiadanie sobie na kilka prostych pytań, dzięki którym będzie w stanie zaoferować klientom najlepszą możliwą jakość. A co pyta się fotograf ślubny, gdy patrzy w lustro? O to samo, o co pytają przedsiębiorcy i dyrektorzy – czego chcą ode mnie moi klienci?

Odpowiedź czasem zależy od branży, jednak zazwyczaj dąży ona do jednej odpowiedzi. Niezależnie od tego, czy klient zamawia zabawki dla swojego dziecka, ślubną sesję zdjęciową, czy lakierowanie auta, zawsze oczekuje on najlepszej jakości i często potrafi nawet zapłacić więcej niż u konkurencji, byle mieć pewność satysfakcji.

Jak powinien pracować i co posiadać w sobie fotograf ślubny, by osiągnął sukces w branży?

Gdyby wszystko było tak proste i jasne, każdy byłby w stanie wyznaczyć sobie drogę, którą po pewnym czasie doszedłby do celu. Niestety, spotykamy się w tym zawodzie z wieloma niewiadomymi, które potrafią utrudnić realizację planu lub nawet uniemożliwić przejście do kolejnego poziomu.

Samozaparcie jest chyba głównym elementem i warunkiem, który powinien posiadać w sobie każdy przedsiębiorca, ponieważ nawet jeśli coś nie wychodzi Ci przez rok, czy dwa lata, nie znaczy, że w trzecim roku działalności nie ruszy ze zdwojoną mocą. Fotograf ślubny to także artysta, który potrzebuje samorealizacji, edukacji i poszerzania swojej wiedzy na temat innowacji technologicznych, które pojawiają się na rynku – osoby, które tego nie kochają całym sercem, mogą mieć problem z przekroczeniem granicy dzielącej amatorów i zawodowców.

Rozmowa i otwartość na ludzi

Wielu profesjonalistów o tym zapomina, że zaawansowany fotograf ślubny musi rozmawiać z klientami i przede wszystkim słuchać ich potrzeb. Dzięki temu, że poznajemy Parę Młodą, ich historię i plany na sesję ślubną, możemy dotrzeć do tego, jak wygląda ich wizja zdjęć oraz czasem dodać coś od siebie, co będzie prezentować się wyjątkowo dobrze.

W swojej karierze spotkałem się nawet z sytuacjami, gdzie to fotograf ślubny narzucał Państwu Młodym swoją wizję i nie chciał ich słuchać – jaki był zazwyczaj efekt? Oczywiście niezadowolenie lub utrata współpracy. Reportaż ze ślubu lub sesja przedmałżeńska powinny być wspaniałą pamiątką, do której będzie się wracać latami z uśmiechem – a nie przykrym wspomnieniem czasu spędzonego z osobą, która wprowadzała nieprzyjemną atmosferę.

Szczerość i przyjmowanie krytyki

Jeśli przychodzi do mnie Para Młoda z jakimś pomysłem, który nie będzie wyglądać dobrze, to nie neguję ich marzeń, tylko za pomocą przykładowych fotografii ślubnych próbuję przedstawić im ulepszone propozycje lub udowodnić, że wyobrażenia często wyglądają inaczej niż rzeczywistość. W ten sposób wspólnie znajdujemy złoty środek, który owocuje tak romantyczną lub innowacyjną sesją, że wszyscy Wasi bliscy będą w szoku!

Czasem jakiś efekt może się nie podobać lub kadr nie przypadnie do gustu, to nic strasznego! Fotografia ślubna to sztuka, a sztuka musi liczyć się z różnym gustem oraz krytyką. Pokazując przykłady i efekty naszej pracy z Parą Młodą ustalam, co im się podoba, a co chcieliby zmienić – nie obrażam się słysząc, że chcieliby zmianę z efektu sepii na czerń i biel lub głębsze kolory.

Dajcie znać co o tym myślicie.