Masz w rodzinie zawodowego i profesjonalnego fotografa? Każdy ma wśród bliskich osobę, która całkiem nieźle radzi sobie z aparatem fotograficznym, robiąc tym samym naprawdę dobre zdjęcia – dołączając do tego umiejętności obsługi programem graficznym, można otrzymać naprawdę pozytywny efekt.

Zaangażowanie bliskich jest jednym z największych grzechów Młodej Pary, która sama organizuje swoje wesele! Śpieszmy już z wytłumaczeniem, czemu lepiej nie prosić o zrobienie zdjęć ślubnych i weselnych szwagra, siostrzeńca, brata wujka stryjecznego lub Piotrka (imię przypadkowe), którego więzy krwi są nie do końca jasne, ale jego obecność na weselu jest obowiązkowa.

Po pierwsze – skupienie na pracy

Fotograf ślubny musi być skupiony na swojej pracy i posiadać umiejętność rozdwojenia lub nawet roztrojenia się – każdy chce posiadać na swoich zdjęciach sytuacje, w których 80-letni wujek tańczył z 20-letnią bratanicą lub gdy przyjaciele podrzucali Pana Młodego w okrzykach bojowych. Jeśli ktoś nie posiada umiejętności obserwacji, ciężko mu będzie być tam, gdzie dzieją się najważniejsze rzeczy – a jeszcze ciężej we wszystkich miejscach jednocześnie.

Fotografa ślubnego niemal nikt nie zauważa w czasie wesela, dzięki czemu może być on skupiony na wykonywaniu swojego zlecenia. Jeśli ktoś bliski będzie zajmował się robieniem zdjęć, będzie on stale zaczepiany przez bliskich, by mogli dowiedzieć się oni, co słychać u matki, ciotki, wujka, czy dziadka – w efekcie przegapi on połowę ciekawych sytuacji. Dodatkowo każdy będzie namawiać do jednej lampki wina, czy kieliszka za zdrowie Pary Młodej, a przecież dana osoba jest w pracy – o ile tłumaczenie, że ktoś prowadzi jest najlepszym argumentem do niepicia, to w odpowiedzi na to, że jest fotografem, prawdopodobnie usłyszy coś na wzór “Dawaj jednego dla kurażu i pobudzenia artystycznej duszy” lub “Prawdziwi artyści tworzyli po pijaku”.

Sprzęt – obiektywy i baterie nie są tanie i lekkie

Praca fotografa ślubnego może wydawać się prosta, ponieważ jedynie chodzi on i robi ładne zdjęcia, ładnym ludziom. Nic bardziej mylnego. Chociaż jesteśmy ubrani jak goście weselni, musimy stale mieć przy sobie wszystkie istotne obiektywy, by dopasować je do światła i pory dnia oraz zapasowe baterie, by móc realizować swoje zadanie od początku do końca.

Daj się bawić swoim gościom

Czy komuś, kto wstępnie został zaproszony na ślub i wesele w roli gościa, będzie chciało się zmieniać obiektywy, pilnować stanu baterii i rozglądać, czy obecnie ktoś nie robi czegoś zabawnego? Prawdopodobnie nie i nie można go za to winić, w końcu każdy w tym dniu chce się dobrze bawić za zdrowie Pary Młodej.

Warto wziąć również, że my, profesjonalni fotografowie ślubni, zarabiamy w ten sposób na życie, więc musimy przykładać się do swojej roli. Natomiast osoba, która prawdopodobnie nie otrzyma za swoją pracę pieniędzy, nie będzie tak zaangażowana i może poczuć się nawet w pewnym stopniu wykorzystywana – chcąc zachować zadowalające więzy rodzinne, lepiej zapewnić swoim gościom specjalistyczne usługi.